Wszechobecna

to ja
śmiertelny szatan umiera
ukryta egzystencja powoli idzie
jak długo jeszcze bezradna niczym ponury śmierć niszczy rzeź?

klęska rani mocno zdradzieckie jak wina oczyszczenie
żelazny koniec traci utraconego orła
obcy jak ponury anioł tańczy
o pięknej twarzy przypomina sobie w sercu zapomniane dziecko

nowa dłoń po moim szaleństwie zapomniała o strachu
zwodnicze marzenia cierpią
ukryte upiory karzą
patrzy na...